Jak negocjują Polacy!

Jak negocjują Polacy!

Jak negocjują Polacy!

Sporo czasu musiało upłynąć, abym dodał kolejny wpis. Moja publiczna deklaracja u Michała, że tylko 15% osób negocjuje zakup mojej książki NEGOCJUJ! sprawiła, że proporcje te uległy znaczącej zmianie. Mógłbym sobie ponarzekać na to, że przez prawie miesiąc byłem mocno wyłączony z jakiejkolwiek innej działalności, ale przecież tworząc opcję negocjuj na stronie zakupu książki moim celem było, aby potencjalny Czytelnik mógł sobie ze mną ponegocjować jeszcze zanim zakupi książkę.

Co ciekawe, dzięki tej aktywności mogę teraz opisać dla Was wynik wielkiego działania statystyczno-ankietowego pod tytułem: Jak negocjują Polacy. Zanim przedstawię dokładną analizę wyników moich 6 tygodniowych negocjacji napiszę kilka słów od siebie.

Po pierwsze oprócz negocjowania dostałem od Was MEGA wielką ilość pozytywnej energii i informacji zwrotnej w zakresie podcastu, który nagraliśmy z Michałem. Za to bardzo Wam dziękuję!

Po drugie otrzymałem od Was wiele Waszych historii z życia i biznesu. Wszystkie były bardzo ciekawe, ale niektóre z nich były tak niesamowite, że wręcz nieprawdopodobne. Za to również dzięki.

Po trzecie, otrzymuję od Was również wiele wiadomości z Waszymi sukcesami negocjacyjnymi. Podsyłajcie je dalej, gdyż to również mocno napędza mnie do dalszej pracy.

Przejdźmy więc do meritum, czyli wyników mojego badania: Jak negocjują Polacy.

Na początek kilka informacji wprowadzających.

Od dnia 19.04. do 31.05. odebrałem 594 kontakty w sprawie zakupu w opcji „kup teraz” lub negocjacji mojej książki. Dodatkowo w tym samym okresie zostało sprzedanych ponad 100szt. książki z wykorzystaniem innych kanałów dystrybucji. Tutaj nie mam dokładnych danych, gdyż bazuję na informacji od Partnerów. Co ważne, te ponad 100szt. należy zaliczyć do puli książek kupionych w opcji kup teraz, gdyż z reguły były to kontakty wygooglowane, gdzie można kupić taniej, niż kup teraz u mnie.

Podsumowując na 594 kontakty do mnie 199 z nich to opcja kup teraz, czyli 33,5% osób nie negocjowało. Trudu negocjacji podjęło się 67% z Was. Co ciekawe, współczynnik przed nagraniem podcastu z Michałem wynosił zaledwie 15%. Jeśli nawet doliczymy 100szt. sprzedanych poza moją stroną do tych 199 to wskaźnik osób negocjujących spadnie tylko do poziomu 57%. Oczywiście większość osób, to kontakt z podcastu Michała, czyli osoby które usłyszały ode mnie, że warto ze mną negocjować.

Teraz przedstawię analizę, jak negocjowało ze mną te 395 osób.

Średnia wynegocjowana cena książki, to 34,5zł czyli średnio trud negocjacji przyniósł Wam oszczędność na poziomie 8zł (19% ceny książki!). Warto negocjować 🙂

Najwyższa cena, którą otrzymałem to 50zł. Były dwie takie transakcje (wyższe o 7,5zł od ceny kup teraz). Osoby, które mi zaproponowały taką cenę stwierdziły, że książka jest warta o wiele więcej i chcą mnie docenić, jako autora i zapłacić więcej. Nie negocjowałem 🙂

Z przyczyn oczywistych nie napiszę publicznie, jaka była najmniejsza wynegocjowana kwota. W dalszym ciągu negocjuję i ta informacja mogłaby mi znacząco utrudnić te negocjacje. Napiszę tylko tyle, że 3 szt. wysłaliśmy za 0zł. Jednak tutaj nie było negocjacji. W wiadomościach, jakie dostałem od tych 3ech osób były takie historie, że nie chciałem negocjować, tylko od razu zdecydowałem się wysłać książki.

W jaki sposób negocjują Polacy?

Na 395 kontaktów 211 rozpoczęło się konkretną propozycją cenową. Pozostałe 184 rozpoczęły się bardzo dobrym otwarciem typu: ile tak realnie chcę za książkę i tym podobnym. W niemal każdej takiej sytuacji proponowałem swoją niższą ofertę jako pierwszy. W kilku (mniej niż 10) zapytałem coś w stylu: „co dla Pana oznacza realna cena?”. 5 osób podało swoją cenę, 5 walczyło dalej o moją propozycję.

Wśród 211 osób, które jako pierwsze zaproponowały swoją cenę, rozstrzał oferty był ogromny. Od 0zł. do 40zł plus wysyłka. Swoją drogą głupio było mi odmówić na ofertę 40zł plus wysyłka, ale musiałem się podnieść w myśl zasady: nigdy nie zgadzaj się na pierwszą propozycję. Średnio jednak proponowaliście 31zł.

Oferty bardzo niskie, do 20zł. były głównie wspierane propozycjami darmowego marketingu szeptanego, lub zakupu większej ilości książek. Najczęściej stosowaną techniką była: „obietnica raju”. Były też oferty całkowicie niepoważne na zasadzie: „przekonaj mnie, że mam ci zapłacić więcej niż 10zł”. Na takie oferty reagowałem głównie prośbą o poważną ofertę. Jeśli nie skutkowało, komunikowałem sankcję, że w przypadku braku poważnej oferty nie będę odpisywał na kolejne maile. Stało się tak w dwóch przypadkach.

Nie dogadaliśmy się do tej pory z 27 osobami, z których 20 uznaję za kontakt stracony. Z kilkoma osobami odroczyliśmy w czasie zakup. Były to głównie osoby mieszkające za granicą, lub chcące otrzymać ebook. 2 osoby wynegocjowały już sobie cenę ebooka, który zostanie wydany dopiero w grudniu. Swoją drogą, ciekawe czy wrócą?

Poniżej kilka informacji jakościowych.

Najczęściej używanym przez Was argumentem w tych negocjacjach były (ocena od 1 do 5 w skali, gdzie 1 – najmniej przeze mnie premiowany obniżką, 5 – najbardziej):

  • polecenie książki znajomym -2
  • możliwość zakupu w przyszłości kolejnych egzemplarzy (np. na prezent) – 1
  • kupno teraz za mniej, ale dopłata w przyszłości, jeśli książka się przyda – 1
  • zakup większej ilości już teraz (tutaj byłem najbardziej elastyczny) -5
  • polecenie książki w mediach społecznościowych – 4
  • wrzucenie książki na fanpage, blog – 4
  • kryteria subiektywne, np. osoby z Nowej Huty, Inwestorzy w nieruchomości, etc. – 3
  • barter – 1

Jak widzicie powyżej, moja skłonność do obniżki była mocno subiektywna. Jednakże poza wymienionymi czynnikami dodatkowo premiowałem determinację, pomysł na zaprezentowanie swoich argumentów i poczucie humoru.

Podsumowując. Mam wrażenie, że ta grupa niemal 400 osób w większości aspektów negocjacyjnych może zostać uznana, jako reprezentatywna. Jedyne, co nieco fałszuje wyniki, to wskaźnik 67% osób negocjujących, który gdybym nie ogłosił wcześniej, że trzeba negocjować byłby o wiele niższy.

Mam nadzieję, że moja analiza przyda się Wam w Waszych negocjacjach. Jeśli tak, możecie również udostępnić ją Waszym znajomym.

  • Chrupek

    Oh teraz widzę, że mogłam negocjować mocniej bo ja „wywalczyłam” jedyne 37 zł! :)) Widzę, że w moim przypadku książka na pewno się przyda!

    • Wojtek Woźniczka

      37 to bardzo dobra cena 🙂

  • Mateusz Wiśniewski

    Dlaczego tak mało dzieje się na blogu?

    • Wojtek Woźniczka

      Witaj Mateusz,
      faktycznie mało dzieje się na blogu. W dalszym ciągu jest ogromne zainteresowanie NEGOCJUJ! i prowadzę codziennie kilkadziesiąt nowych negocjacji, co zabiera sporo czasu. Już prawie 1000 osób negocjowało swoją książkę. Druga kwestia to fakt, że aktualnie piszę drugą część książki. Dzięki jednak za Twoje pytanie. Motywuje do pracy 🙂 Niedługo nowy wpis 🙂

      • Mateusz Wiśniewski

        Gratuluję! Tu na tym blogu naprawdę jest potencjał. Książkę biorę w ciemno. Pozdrawiam:)

        • Wojtek Woźniczka

          Dziękuję! Również tak uważam, tym bardziej trochę mi wstyd 😉

Dołącz do listy moich czytelników
i otrzymuj powiadomienia o najnowszych wpisach.
Zero spamu. Szanuję Twoją prywatność.